| WODY BYŁO ZA DUŻO |
|
|
|
PEŁCZYCE Wody było za dużo
W ubiegłą niedzielę najszczęśliwszymi osobami w regionie były pełczyckie Kopystki. To właśnie one zdobyły większość nagród w konkursie kulinarnym na produkt regionalny ogłoszonym przez Lidera Pojezierza. Wspomniany Lider i gmina Pełczyce były organizatorami sobotnio- niedzielnego Święta Tataraku oraz Targów Inicjatyw Lokalnych i Awangardowych (TILiA 2010). Główną nagrodę w konkursie zdobyło zdjęcie „Widok z Góry Rakowskiej na Jezioro Bukowskie i Objezierze” wykonane na terenie gminy Krzęcin.
- Gdyby nie deszcz, to impreza wyglądałaby zupełnie inaczej – mówi Izabela Kaczorowska. Wspólnie z wnukiem w sobotnie przedpołudnie przyglądała się otwarciu nowoczesnego kompleksu sportowego i budynku przedszkola. Jerzy Urbanowicz, miejscowy nauczyciel wychowania fizycznego przyznaje, że od soboty mają najnowocześniejszy w regionie obiekt do uprawiania lekkiej atletyki, a od Mirosława Kluka - burmistrza Pełczyc, dowiadujemy się, że obydwie inwestycje kosztowały ponad dziewięć milionów złotych. Tuż po otwarciu, w którym oprócz mieszkańców wzięła udział cała rzesza polityków i samorządowców, zaczęło padać i to na dobre. Lało tak mocno, że już po 40 minutach pełczyccy strażacy musieli wypompowywać wodę z zalanych dróg. Niestety pierwsze lekkoatletyczne mistrzostwa Lidera Pojezierza trzeba było odwołać. – Przeprowadzimy je we wrześniu – zapewnia Ireneusz Kosta, prezes Lidera. Deszcz padał przez kilka godzin, więc i południowe atrakcje zostały przeniesione. Po południu najpierw otwarto wystawę pokonkursową wystawę fotograficzną i tu miła niespodzianka, bo jury główną nagrodę przyznało właśnie.... niżej podpisanemu. Tym, którzy tego nie wiedzą informuję, że tematem konkursu były najpiękniejsze zakątki obszaru Stowarzyszenia Lider Pojezierza. Dodam też, że nagrodzone zdjęcie zatytułowane jest „Widok z Góry Rakowskiej na Jezioro Bukowskie i Objezierze”, a zrobione zostało na terenie gminy Krzęcin. W sumie w konkursie oceniano ponad 60 prac. W drugim konkursie fotograficznym, gdzie tematem były ciekawe miejsca do zwiedzania z Nordic Walking, triumfował Cezary Dubiel z Barlinka. Nagrodzone zdjęcie zobaczyć możecie w naszej galerii oraz w M-GOK w Pełczycach.
Nowa królowa - Po raz pierwszy jestem na czymś w rodzaju święta miasta, gdzie proponują, i to za darmo, spektakl teatralny – mówi Joanna Gałuszka ze Szczecina, która wspólnie z całą rodziną spędza wakacje Pełczycach. Rzeczywiście widowisko „Damska toaleta” było bardzo ciekawe, ale my podkreślmy, że w obsadzie tego spektaklu, zaprezentowanego przez krakowski Teatr Barakah zobaczyliśmy także aktorkę Mariannę Gortych, która pochodzi z Pełczyc. Podkreślmy, że Święto Tataraku organizowane jest już po raz piąty. Także i tym razem po przedstawieniu wszyscy maszerowali w barwnym korowodzie prowadzonym przez Królowe Pełczyckich Jezior i Puszczy Barlineckiej nad jezioro Panieńskie. Tam Joanna Maćkowiak, dotychczas panująca Królowa Pełczyckich Jezior, przekazała insygnia swojej następczyni, czyli Malwinie Lachowskiej z Sarnika. Trzeba przyznać, że obydwie królowe (ustępująca i obecna), to przeurocze kobiety, jednak jak obydwie podkreślają, by zdobyć koronę, trzeba było także wykazać się inteligencją, wiedzą ogólną oraz znajomością miasta, a głównie jego historii. Nowa królowa pochodzi z Sarnika, studiuje administrację na Uniwersytecie Szczecińskim i pracuje w Urzędzie Miejskim w Pełczycach. Nam zdradziła, że jej pasją jest fotografia i... pisanie wierszy, na razie tylko do szuflady. – Być może teraz będzie okazja, by pokazać je innym – mówi uśmiechnięta Malwina. Wielokrotnie podkreślała nam swoją radość z faktu, że to właśnie ją wybrano i dodała, że ma ciekawy pomysł na swoje panowanie, ale na razie nie chce go zdradzać. Dodajmy, że w trochę pomieszanym z powodu deszczu porządku sobotnich imprez, mogliśmy zobaczyć też i miejscowych i przyjezdnych zbieraczy militariów, a także rycerzy oraz piratów. – Takiego czegoś nie ma w całym regionie. Podziwiam ich nie tylko za profesjonalizm, ale także za to, że przez tyle lat potrafią trzymać się razem i jeszcze innym dać trochę radości – mówi Agata Rabenda. To tylko jedna z wielu pozytywnych opinii, które usłyszeliśmy podczas występu pełczyckiego kabaretu „Wesoła trzynastka”, który tym razem zaprezentował widowisko oparte na telewizyjnym serialu Ranczo.
Kopystki w roli głównej W niedzielę jak pierwsi zmierzyli się wędkarze. Tu triumfował Stanisław Fiedorowicz z Choszczna, przed Piotrem Wróblem z Krzęcina i Eugeniuszem Sosnowskim z Choszczna. W kategorii kadetów wygrał Damian Grzemski, a wśród juniorów najwięcej ryb złowił Paweł Mazurek (obydwaj z Pełczyc). W tym dniu największą popularnością cieszyły się stoiska zlokalizowane nad jeziorem Panieńskim, na których można było posmakować kulinarnych produktów biorących udział w konkursie zatytułowanym „Numer 1 w Liderze”. Tu wystawcy rywalizowali w kategoriach na produkt regionalny pochodzenia zwierzęcego, roślinnego, inny produkt oraz w kategorii napojów. W pierwszej, czyli na „Produkt regionalny pochodzenia zwierzęcego” główną nagrodę za „Miody Puszczy Barlineckiej”, a dokładniej za miód wielokwiatowy kremowany, odebrali Kłosowscy – pszczelarze z Barlinka. Wśród produktów pochodzenia roślinnego największe uznanie zyskał chleb ziołowy pieczony na liściach tataraku, upieczony przez Kopystki z Pełczyc. – To potrawy i napoje, które od lat spożywaliśmy w naszych rodzinach. My tylko je trochę ulepszamy – mówi Irena Pruc. Podkreśla, że nazwę Kopystki przybrały po ostanich warsztatach kulinarnych, a oprócz niej w zespole są: Teresa Kołda, Wiesława Szmurło, Danuta Sulowska i Jadwiga Ślusarczyk. Wspomniane panie zdobyły jeszcze kilka nagród, w tym dwie główne w kategoriach „Inny produkt regionalny” (za bogracz kopystek) oraz w grupie „Napoje regionalne”. W tej ostatniej wszystkie trzy! Właśnie pełczyckie Kopystki oraz Kłosowscy z miodem, a także Roman Kawecki z kiełbasą szlachecką i udźcem z dzika pojadą z Liderem Pojezierza na tegoroczne targi POLAGRA.
Gminne prezentacje - Główną ideą naszych targów (TILiA) jest promowanie zarówno produktów jak i ich twórców. Zależy też nam na tym, by pokazywać naszą kulturę – mówi Ireneusz Kostka, prezes Lidera Pojezierza. Tymi słowami komentuje niedzielne prezentacje artystyczne zespołów i wokalistów z Barlinka, Bierzwnika, Boleszkowic, Choszczna, Dębna, Krzęcina, Myśliborza, Nowogródka Pomorskiego, Pełczyc, Przelewic i Trzcińska Zdroju. Tu największą grupą pochwaliło się Choszczno, a publiczność owacyjnie przyjęła występ Zespołu Ludowego Stobniczanie oraz Zespołu Tańca Współczesnego Revers. Z Krzęcina zobaczyliśmy Zespół Śpiewaczy Granowianki oraz formację taneczną Swing, natomiast z gminy Bierzwnik z uznaniem przyjęto pławieński kabaret Bez Nazwy. Jak to zwykle bywa na tutejszych imprezach, nie mogło też zabraknąć wizytówki tego miasta, czyli zespołu Top Dance.
Tadeusz Krawiec
|












